• Polski
  • English
    • Kontrast
    • Czcionka

Agata B. studentka Położnictwa, III rok, Dawid F. student Informatyki, III rok

Jesteśmy studentami II roku w PWSZ, ja studiuję położnictwo a Dawid informatykę. Na program Erasmus+ wybraliśmy Portugalię, a dokładniej małą miejscowość na północy kraju – Braganca.

Braganca nie należy do dużych miast ale ma swój urok. Większość osób, które ją zamieszkuje to studenci z Portugalii jak i obcokrajowcy.

Pogoda w Portugalii jest bardzo zmienna aczkolwiek na czas zimy i wczesną wiosnę warto zabezpieczyć się w ciepłe ubrania, bo w mieszkaniach nie ma ogrzewania centralnego.

Mieszkanie miałam wynajęte od firmy Riskivector, która wynajmuje mieszkania studentom różnej narodowości. Dawid natomiast znalazł mieszkanie u Portugalczyków. W moim mieszkaniu znajdowały się osoby z Nepalu, Brazylii i Polski. Na ostatnie dwa tygodnie przeprowadziłam się do rodziny portugalskiej, która bardzo miło mnie ugościła w domu. Czułam się jak we własnym domu. Poznałam ich język, kulturę, potrawy portugalskie. Naprawdę przeżycie niesamowite. Ludzie w Portugalii są bardzo mili i pomocni. Nie spotkałam się z żadnymi negatywnymi opiniami na ich temat.

Studia za granicą trwały 5 miesięcy, ale minęło to bardzo szybko. Moje studia opierały się głównie na zajęciach praktycznych w przychodni i kontaktach z pacjentami. Służba medyczna w Portugalii dużo nie różni się od naszej w Polsce. Dodatkowo 2 razy w tygodniu miałam okazję jeździć na wizyty domowe do osób starszych, które na co dzień nie mają dostępu do lekarza, pielęgniarki ze względu na swój stan zdrowia lub odległość od miasta. Przy okazji mogłam podziwiać przepiękne widoki po drodze. Zajęcia Dawida odbywały się na uczelni. Miał wszystkie przedmioty w języku angielskim, co bardzo ułatwiło mu prace nad różnymi projektami, zadaniami.

Oprócz nauki oczywiście znalazł się i czas na zwiedzanie i imprezy. W samym mieście można zobaczyć przepiękny XVIII -wieczny zamek. Nieco wyżej, bo na niewielkiej górze znajdowała się statua i obok niej klasztor. Można było również zwiedzić muzeum kolejki, teatr i wiele innych miejsc. Kiedy zbliżał się wieczór wychodziliśmy na miasto. Braganca bowiem oferowała bardzo dużą ilości klubów, pubów. Można było zagrać w darta, bilard lub pójść potańczyć. Imprezy w klubach zaczynały się przeważnie ok. godziny 2 i trwały do białego rana. W ciągu dnia można było iść na kawę do restauracji bowiem cena kawy kosztowała średnio 1 euro.

Dodatkowo przy uczelni jest biuro podróży dla studentów z bardzo ciekawymi ofertami. Dzięki niej udało nam się tanio pojechać na wycieczkę np. do Maroka czy Algarve.

Agata B.
studentka Położnictwa, III rok

Dawid F.
student Informatyki, III rok